Wesołych świąt, czyli życzenia mokrego poniedziałku i zatopienie w głupocie

29 mar
29 marca 2013

Jesteśmy w przeddzień świętowania najważniejszego wydarzenia w historii ludzkości, tymczasem zewsząd zalewają nas dziesiątki lub setki życzeń, które z tym wydarzeniem nie mają nic wspólnego. A przecież tylko dzięki Zmartwychwstaniu Jezusa, którego święto będziemy obchodzić, nasze życie nadal ma sens i tylko dzięki niemu możemy nadal żyć bo nasze winy zostają zamazane.Dziś Jezus Chrystus zawiśnie na krzyżu aby wziąć na siebie nasze winy i dać nam wolność od grzechu. Wszyscy jesteśmy winni jego śmierci tak samo jak namiestnicy, żołnierze rzymscy i kaci, którzy ponad 2 tysiące lat temu skazali Jezusa na śmierć i dokonali jego umęczenia i ukrzyżowania. Wszyscy też możemy być obmyci w krwi Baranka i zostać uniewinnieni. Już za 2 dni Święto Paschy, Święto Zmartwychwstania Pańskiego, cudowne i pełna radości święta dające nam możliwość osiągnięcia życia wiecznego.

Niestety dziś większości życzeń nie dotyczy już Świąt Wielkiej Nocy, nie odnosi się ani do wiary, ani do tradycji. Życzenia nie zawierają już w sobie pokoju, radości, ani nawet rodzinnego odniesienia, bo przecież rodzina dziś to jednostka niepotrzebna, a wręcz wroga. Życzy się natomiast wesołych świąt, nie wiadomo jakich świąt (co nieodmiennie kojarzy mi się z wesołkami tańczącymi demoniczny taniec, spadającymi w czeluści piekielne), nie wspominając już o życzeniach wesołego jajka, mokrego poniedziałku, szalonego zajączka czy postulatach typu: precz z zimą czy baranki na pastwiska lub więcej marchewek.

Poniżej właśnie jedna z najbardziej absurdalnych kartek „świątecznych” jakie miałem okazję otrzymać. Jak widać to już nie tylko totalna laicyzacja najwspanialszych świąt, ale wręcz postulat całkowitego wypędzenia z nich Baranka i zastąpienie chwalebnego krzyża Chrystusowego, złamanym krzyżem upadłego Nerona (tzn. pacyfą).

Kiedyś jak odmówiłem w firmie wysłania klientom kartki z lakonicznymi życzeniami wesołych świąt, argumentując że trzeba dopisać co za święta mamy na myśli, usłyszałem: nie wygłupiaj się, przecież wiadomo o jakie święta chodzi. Teraz wiem o jakie święta chodzi wszystkim tym, którzy nie obchodzą tych świąt jako Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Chodzi oczywiście o obchodzenie świąt własnego egoizmu, świąt do których zamiast postu może prowadzić co najwyżej dieta, świąt próżności i głupoty, świąt, które zamiast być świętami zwycięstwa nad śmiercią są świętami zwycięstwa śmierci.

Śmierć jednak nie zwyciężyła i nigdy nie zwycięży, niezależnie od tego ile jeszcze ludzi i organizacji będzie chciało by zawładnęła nad światem. To co wielbiciele wesołego jajka i mokrego dyngusa nazywają śmiercią (końcem życia) jest na dla nas, chrześcijan błogosławionym przejściem do Królestwa przygotowanego dla nas od założenia świata. Jest początkiem nowego życia.

Jako chrześcijanie, w oczekiwaniu na zmartwychwstanie, życzmy sobie nawzajem radości duchowej, jaką daje spotkanie prawdziwych świadków Zmartwychwstania Pana Jezusa. Chrystus zmartwychwstał i pokazał, że śmierć dla nas nie istnieje, ponieważ trwamy w nim. Życzę więc wszystkim trwania w Panu, wbrew wszystkim przeciwnościom i wszystkiemu co napotykamy w sobie i obok nas. Nasz krzyż jest chwalebny, musimy o tym pamiętać! Niech Zmartwychwstały Chrystus wejdzie z mocą w nasze życie. Niech obdarza nas wszystkich pokojem i błogosławieństwem. Niech pomaga w codzienności czynić nasze życie szczęśliwym.

Tagi: , ,
© Copyright - Prawdziwe Oblicze 2010

Facebook