Jestem bogiem, praktykuję hatha jogę… czyli apoteoza ego człowieka

23 lut
23 lutego 2013

„Upowszechniamy wizję hatha jogi jako skutecznej formy profilaktyki i leczenia, z pominięciem aspektu ideologicznego ćwiczeń”. Na taką oto reklamę jogi natrafiłem ostatnio na jednym z popularnych serwisów internetowych. Znamienne jest tu stwierdzenie, iż „ćwiczenia” są prowadzone bez aspektu ideologicznego. To de facto tak jakbyśmy stwierdzili, iż np. oddawanie pokłonu, klękanie przed kimś czy chrześcijański znak krzyża, nie kryje za sobą żadnych ideologicznych przekonań i jest tylko ćwiczeniem fizycznym.

Oczywiście możemy wyobrazić sobie sytuację, w której aby wzmacniać lub leczyć mięśnie pleców wykonujemy skłony (często nawet przypominające oddawanie pokłonu), a w ramach rehabilitacji po zabiegach ortopedycznych wykonujemy ćwiczenia polegające na klękaniu, trudno jednak wyobrazić sobie abyśmy dostali zalecenie od lekarza lub trenera do wykonywania znaku krzyża jako ćwiczenia prawej ręki.

Zacznijmy jednak od początku, czyli genezy jogi. Joga (Yoga) jedną z sześciu darśan, czyli jednym z sześciu ortodoksyjnych systemów filozofii indyjskiej i zbiorem dyscyplin duchowych. Sanskryckie słowo darśana oznacza spojrzenie i pogląd (w tym wypadku hinduistycznych system filozoficzny) i służy do nazwania ponadnaturalnego, mistycznego wglądu w istotę rzeczy czy też czynność obcowania z guru lub bóstwem. O ile np. samkhję (jedną z darśan, dającą podstawy teoretyczne dla jogi) można nazwać ateistyczną, uważa bowiem poznanie metafizyczne (gnozę) za jedyną drogę zbawienia (czyt. zrozumienia wyzwalającego), o tyle jogę trzeba zdecydowanie nazwać teistyczną, przyjmuje bowiem istnienie Iśwara, boga najwyższego i rządcy wszechświata, zaś za niezbędne do zbawienia (czyt. uzyskania świadomości swojej wiecznej wolności) uważa ascezę i techniki medytacyjne jak również trening ciała wykonywany w skupieniu.

Samo zaś słowo joga ma wiele znaczeń, są to m.in: kontrola, jarzmo, zjednoczenie, połączenie i jedność. U podstaw jogi znajdujemy zatem pojęcie, według którego każdy człowiek (jego dusza) znajduje się w jedności z boskością. W ujęciu filozoficznym oznacza to osiągnięcie doskonałości duchowej w postaci wyższego stanu świadomości. Wyróżnić można kilkadziesiąt różnych szkół czy ścieżek jogi, różnią się one przede wszystkim wyborem zestawu ćwiczeń, a dobierane są w one zależności od temperamentu, predyspozycji czy indywidualnych skłonności praktykującego (adepta).

Do najbardziej znanych ścieżek jogi należą:
• Raja joga – ścieżka kładąca nacisk na poznanie umysłu i medytację, jest praktyką w której adepci uczą się go kontrolować aby przez koncentrację umysłu osiągnąć źródło wszelkiej wiedzy.
• Bhakti joga – ścieżka kładąca nacisk na miłość do świata, innych ludzi oraz boga, jest dążeniem do rozwinięcia miłosnego związku z bogiem.
• Kundalini joga – ścieżka, która jest dążeniem do wyzwolenia poprzez rozbudzanie energii kundalini za pomocą mantr (powtarzania wersetów lub sylab, mających pomóc w opanowaniu umysłu, uspokojeniu i zaktywizowaniu energii, a będących elementem praktyki duchowej) oraz odpowiednich asan (specjalnych pozycji ciała służących medytacjom).
• Hatha joga – ścieżka dążąca do uspokojenia po przez wykonywanie asan, pranayamy (kontrolę oddechu, kontrolę energii życiowej) i medytacji, dzięki którym adept zdobywa coraz większą kontrolę ciała i dyscyplinę oraz kontrolę nad umysłem.
• Tantra joga – ścieżka przemian energetycznych, jest system rytuałów i technik, które wykorzystują energię namiętności w celu uniesienia człowieka do stanu wyższej świadomości.

Przejedźmy zatem do masowo promowanej hatha jogi, koncentrującej się na pierwszy rzut oka na fizycznym i energetycznym oczyszczaniu organizmu, wychwalanej jako antidotum na stres, bezsenność, nadciśnienie czy dyskopatię. Faktem jest, iż hatha-joga różni od pozostałych ścieżek mniejszym naciskiem na metafizykę (odziedziczoną po samkhji), a większym na praktyki fizyczne i ezoteryczne. Większość pozostałych ścieżek dąży do osiągnięcia stanu równowagi między metafizyką a ezoteryką. Hatha joga natomiast rezygnuje znacznie z aspektu filozoficznego, kładąc nacisk na ezoteryczne aspekty, dążąc silniej niż inne ścieżki do uzyskania mocy ponadnaturalnych, a zwłaszcza do zwycięstwa nad chorobą, starością i śmiercią. Ćwicząc hatha jogę adepci chcą się rozwijać fizycznie aby osiągnąć zdrowie i długowieczność, chcą osiągnąć równowagę umysłu by czuć się lepiej psychicznie i przedłużyć młodość. Osiągając coraz wyższe poziomy umiejętności wykonywania asan umacniają dodatkowo swoje ego, a ćwicząc pranayamę czy medytację pragną być spokojniejsi, by lepiej funkcjonować w codziennym życiu. Jednakże celem ostatecznym praktyk jogi jest samandhi, czyli medytacyjne pochłonięcie, które można tłumaczyć jako całkowite roztopienie się w przedmiocie koncentracji, a więc jeśli tym obiektem jest bóg, wówczas ów stan urasta do stanu zjednoczenia z bogiem. Osiągnięcie stanu samandhi wieńczy praktyki i jest celem ostatecznym, w którym zmieniona świadomość potrafi wyczerpująco pojąć całą prawdę. Nie jest to już zatem, jak zostało to przyjęte w naszym zachodnim święcie, zestaw ćwiczeń fizycznych i umysłowych, uprawianych głównie dla zdrowia. Ćwiczenia te są nierozerwalnie połączone ze sferą ducha. Co więcej człowiek rezygnuje tu z judeo-chrześcijańskiej relacji z Bogiem jako swym Stwórcą, ale chce urzeczywistnić swoją tożsamość z nim aby osiągnąć wieczną szczęśliwość, pełną harmonię i najwyższy stopień świadomości prowadzący do boskiego BYĆ. W tym właśnie u kryje się najgłębsza pokusa jogi, uczy ona bowiem ubóstwienia samego siebie. Podsumowując joga to nic innego jak apoteoza ego człowieka.

Tagi: , , , ,
© Copyright - Prawdziwe Oblicze 2010

Facebook