Aikido, czyli jak oddać miliony ludzi we władanie ezoterycznej energii

11 kwi
11 kwietnia 2013

Scenariusz promocji praktyki Aikido jest taki sam jak w przypadku Jogi, zaczyna się oczywiście od stwierdzenia, że proponowane zajęcia są oderwane od ideologii i nie mają nic wspólnego z duchowością. Mówi się, że Aikido że jest sztuką walki, a jej techniki wykorzystują harmonię timingu, rytmu i siły płynącej ze spokoju, nie obciążają nienaturalnymi ruchami kręgosłupa i stawów, nie wymagają użycia siły fizycznej, ani akrobatycznych umiejętności, dlatego mogą je ćwiczyć kobiety i dzieci w każdym wieku. Lista rzekomych zalet jest długa i prowadzi od poprawy zdolności ruchowych, przez rozwój zdolności percepcji do poczucia stabilności, a celem ćwiczeń ma być nauczenie się zachowania spokoju, spontaniczności i pewności siebie w życiu codziennym, jak również w sytuacji zagrożenia. Jednak cel realizowany przez Aikido jest diametralnie różny od tego powszechnie deklarowanego.

Już przy pierwszym zetknięciu z terminem Aikido, zastanowić powinna japońska etymologia tego słowa: ai – zjednoczenie, harmonia, ki – duch, energia wszechświata, dō – droga, metoda, nauczanie. Tak więc już sam źródłosłów sugeruję bardzo jasno, że nie jest to tylko sztuka walki, ale stoi za nią pewien system myślenia i konkretna filozofia. Materiały, które można znaleźć o Aikido mówią wprost, że jest to szkoła, która zmienia sposób postrzegania świata, a nauczanie tej sztuki walki polega również na przekazywaniu podopiecznym filozofii, która pozwoli zapanować nad ciałem. Istotą Aikido jest zminimalizowanie wkładu własnych sił, przy jednoczesnym maksymalnym wykorzystaniu sił przeciwnika. W Aikido nie używa się jednak słów takich jak: przeciwnik czy napastnik, mówi się raczej o „błądzącym” potrzebującym pomocy, który uzyskuje ją wówczas kiedy wygasimy w nim agresję.

Warto też zastanowić się kim był twórca Aikido, otóż człowiek ten, Morihei Ueshiba był kapłanem Omoto-kyo (Ōmoto), sekty której członkowie wyznają wielobóstwo, a wszyscy bogowie traktowani są jako różne wcielenia jednego boga. Również Ueshiba jest czczony przez wyznawców Ōmoto jako Wielki Nauczyciel, który dzięki praktykom i transom zdobył nadprzyrodzone umiejętności. Twórca Aikido w swoich relacjach wyraźnie podkreślał, że jest to sztuka objawiona mu przez bóstwa i że ma ona na celu zjednoczenie z bogiem. Opisywał też liczne nawiedzenia różnych bóstw z jakimi miał styczność, które często władały nim, jednocześnie rozbudzając nadludzką siłę. Swoje doświadczenia opisuje m.in. w taki sposób: „posiadł mnie złoty deszcz” albo „posiadł mnie bóg wojny” (podobno Ueshiba od czasu duchowej inicjacji nie przegrał ani jednej walki, mimo że walczył nawet z kilkoma młodymi przeciwnikami jednocześnie). Te wiedza nakazuje nam stwierdzić, iż człowiek ten oddał się we władanie jakiejś nieznanej siły, możemy więc mówić o swoistym opętaniu. Kontakty z bóstwami były bezpośrednią przyczyną poświęcenia życia Ueshiby na kształtowanie i głoszenie nowej drogi życia Aikido, która rzekomo miała na celu zniszczyć zło i zasiać dobro, prawdę i piękno.

Aikido ma więc korzenie duchowe i można w nich znaleźć wyraźnie religijne odniesienia. Filozofia stojąca za tą szkołą walki, zakłada m.in. energetyczną naturę wszechświata (co oczywiście wyklucza podział rzeczywistości na Stwórcę i stworzenie), czerpie z szamańskich i magicznych rytuałów charakteryzujących się praktykami inicjacyjnymi i transowymi. Ćwiczenia fizyczne w Aikido są środkiem do nawiązania kontaktu z zewnętrzną mocą, zwaną energią Ki. W miarę postępów adept ma za zadanie współpracować z tą energią, która w filozofii wschodniej określana jest mianem „życiowego tchnienia” oraz „kosmicznej energii”. Według tej filozofii energia Ki jest fundamentalną esencją przedmiotów materialnych, która przenika cały wszechświat, stanowiąc jego podstawę, z której tworzy się materia. Tradycyjna medycyna wschodnia bazuje na wierze, iż ciało ludzkie posiada wyznaczone szlaki (meridiany), w których krąży Ki. Harmonijny i stały przepływ Ki przez meridiany oznacza zdrowie (rozumiane szeroko: jako zdrowe ciało, i jasność umysłu), gdy natomiast przepływ energii ustaje, harmonia zostaje zaburzona i pojawiają się symptomy choroby. W systemach wschodnich panuje przekonanie, że właściwą sprawność techniczną i duchową uzyskuje się właśnie poprzez opanowanie przepływu Ki w organizmie ćwiczącego, za tym zaś idzie zdrowie oraz biegłość w walce.

Filozofia Aikido kreuje zatem drogę i nauczanie, z wykorzystaniem ezoterycznej energii Ki, których celem ma być właśnie harmonia i zjednoczenie ze wszechświatem. A skoro nie ma w tym wszystkim (bo de facto być nie może) odniesienia do Boga Stwórcy i Jego Objawienia, to musimy uznać ten światopogląd za wyraźnie sprzeczny z chrześcijańską doktryną zbawienia człowieka. Wbrew prawdzie osoby rozpoczynające ćwiczenia Aikido zapewniane są, że rozwijają jedynie swoje zdolności fizyczne, których efektem ma być wzmocnienie organizmu i uzyskanie równowagi. Wiedza o duchowym i paranormalnym wymiarze tej sztuki walki podawana jest powoli, w miarę wzrostu zaangażowania i fascynacji. Adeptom wmawia się, że zdolności paranormalne (takie jak np. telepatia, leczenie energiami i prekognicja czyli jasnowidzenie) konieczne do zdobycia mistrzowskiego stopnia, są skutkiem rozbudowania siły psychicznej człowieka i efektem uaktywnienia jakiegoś naturalnego mechanizmu. Jednak w sposób oczywisty przekraczają one ludzką naturę i są rzeczywistości wkroczeniem w świat energii, a tym samym otworzenia się na sferę duchową rzeczywistości. Najważniejszymi osiągnięciami w Aikido nie są zdolności fizyczne lecz wpływ treningu na myślenie praktykującego. Często trening Aikido rozpoczyna się ukłonem w stronę portretu mistrza Ueshiby, który nazwany jest wyrazem szacunku dla ducha i zasad Aikido, a może okazać się swoistą idolatrią.

Dziś Aikido za sprawą masowej promocji jest potężnym ruchem oraz biznesem o światowym zasięgu, który składa się z kilkunastu szkół i nurtów. Sama sztuka walki przerodziła się w szeroko propagowaną mistyfikację działalności rekreacyjno-zdrowotnej, w której swój wkład mają liczne organizacje i stowarzyszenia, zrzeszające według szacunków ponad 2 miliony ludzi na całym świecie.

Mam nadzieję, że powyższe rozeznanie dowodzi, iż Aikido tak jak i innych wschodnich sztuk walki, nie da się oderwać od ich religijnego, duchowego wymiaru, ponieważ są one istotą całego systemu. Nie można ich zatem w żaden sposób traktować jako formy rekreacji i absolutnie nie mogą być traktowane jako neutralny duchowo i światopoglądowo system walki czy samoobrony. Ponad to, jak pokazuje praktyka egzorcystów i liczne świadectwa „doświadczonych” przez Aikido osób, konsekwencjami takich praktyk mogą być kontakty z bytami duchowymi i objawy zniewolenia duchowego, często kończące się nawet opętaniem.

Tagi: , , , , , , , , , , , ,
© Copyright - Prawdziwe Oblicze 2010

Facebook